Tematem programu było długie naturalne karmienie piersią. Na kanapie zasiadły trzy gościnie: konsultantka laktacyjna oraz dwie matki, z których jedna karmiła syna jedynie przez 4 miesiące, za to druga podawała pierś jeszcze 5-letniej córce.

Druga z kobiet opowiadała, że paradoksalnie długie karmienie piersią pomogło jej w trakcie zapalenia, bo córka „wyciągała” niedobre mleko.

- Jak ja miałam zapalenie piersi, to mój syn nic nie mógł wyciągnąć, skończyłam w szpitalu z 40 stopniami gorączki... - przytacza refleksje dziennikarki pudelek.pl.

Kobieta opowiadała również, że karmienie piersią młodszej córki było nieco bardziej skomplikowane, ale ostatecznie starała się wprowadzać do diety dziewczynki normalne posiłki.

- Tak czy siak, przez siedem lat była pani fabryką mleka - przerwała prowadząca.

- Przez pięć lat... - poprawiła dziennikarkę matka.

Wobec kobiety, która ze względów zdrowotnych karmiła syna tylko przez cztery miesiące, Monika Zamachowska zachowywała się mniej lekceważąco, ale i tutaj w jej komentarzach było mało taktu.

- Kobiety, które karmiły krótko, mają zawsze poczucie winy, takie przekonanie, że nie dałam rady, poniosłam porażkę. Doskonale panią rozumiem - powiedziała.