Kinga Rusin od dłuższego czasu otwarcie krytykuje myśliwych, urządzających w polskich lasach polowania na dzikie zwierzęta. Dziennikarka nazywa taką aktywność okrucieństwem i oskarża myśliwych o wyrządzanie szkód przyrodzie.

Teraz w podobnym tonie na temat polowań wypowiedział się Piotr Kraśko. Dziennikarz w swojej audycji w radio TOK FM namawiał myśliwych, by zamiast strzelać do zwierząt, wzięli udział w maratonie bądź triathlonie:

Całkowicie nie rozumiem, jak można traktować myślistwo jako pasję, przyjemność, nie wiem, co to jest, chęć sprawdzenia się? Siedzenie z wielkim brzuchem na ambonie i pukanie ze swojej flinty do sarny ma dowodzić męskości? Jak ktoś chce dowieść swojej męskości to zapraszam na maraton, zapraszam na triathlon. Naprawdę, przepłynięcie dwóch albo czterech kilometrów w morzu, potem 90 albo 180 na rowerze i półmaraton albo maraton, to jest uważam pokonywanie swoich słabości, to jest sprawdzenie się. Skoczmy ze spadochronem. Zapraszam tych wszystkich myśliwych, którzy oczekują emocji, bardzo namawiam. To jest coś, co może dowieść męskości, a nie pukanie do zająca.

Zgadzacie się ze słowami Piotra Kraśki?