Zaczęło się od słów Beaty Kozidrak, która w rozmowie z Radiem Złote Przeboje o Maryli powiedziała tak:

Ona nie komponuje i nie pisze tekstów. Ja nie przychodzę do studia na gotowe, tak jak ona. Ja piszę teksty od początku swojej działalności. Jeśli chodzi o Bajm czy moje solowe projekty, to ja jestem od początku z tym związana

Reklama

Rodowicz zapytana przez magazyn "Party", jak odebrała te słowa, nie kryła rozżalenia:

Nie wiem, po co tak powiedziała… Przecież finansowo jest mi przez to trudniej, bo nie kapią mi pieniądze z ZAIKS-u. Żeby zarobić muszę wszystko wyśpiewać własnym gardłem. Beata, jako autorka tekstów, dostaje tantiemy od napisanych przez siebie przebojów, których ma bardzo dużo. Dlatego ma zupełnie inny komfort życia. Ja nikomu nie zazdroszczę, życzę wszystkim jak najlepiej. I się nie skarżę, bo uwielbiam być na scenie.