O swoim dramacie Edyta Górniak napisała na Facebooku:

Reklama

Zawieszona gdzieś w nie określonej przestrzeni nie wiem nawet czy potrafię odczuwać cokolwiek poza cierpieniem mojego jedynego dziecka.

Strach tego rozmiaru potrafi udźwignąć chyba tylko matka. Od ataku paniki i duszącego płaczu, przez zdrętwiałe z napięcia mięśnie, brak snu i przerażenie, dotarłam do ciszy. Trwam w niej.

Dziękuje Produkcji programu za pełną wyrozumiałość, a Niezwykłym koleżankom ze sceny za szczerą chęć pomocy.

Przepraszam wszystkich za nieobecność w pracy. Mój Syn ma zakażenie organizmu z powodu pęknięcia wyrostka.
W Modlitwie czekamy na dalsze decyzje lekarzy.
[pisownia oryginalna]

Fani natychmiast pospieszyli ze słowami pocieszenia i wsparcia. My również życzymy Allanowi jak najszybszego powrotu do zdrowia.