O północy 1 czerwca, Filip Chajzer zamieścił na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym wyjaśnił, jak zamierza poradzić sobie z trudnymi emocjami w Dniu Dziecka:

Reklama

A więc jest. Cholerny dzień dziecka. Bardzo długo myślałem co z nim zrobić, żeby nie oszaleć. I już wiem. Ogłaszam akcję. Do wygrania rejs po Narwi moim wspaniałym okrętem, w jedną stronę stoję za sterami, w drugą Pani kapitan ze zdjęcia. Ja zajmę się wtedy cateringiem. Stawiam na stół najlepszy alkohol jaki mam w barku i najlepszą kolację jaką umiem zrobić. Dokładam też talent wokalny w postaci rzeszowskich przyśpiewek i warszawskich szlagierów. Tu akurat mistrzem jest tata, na życzenie też jest w cenie:) W sumie na pokład mogę zabrać 6 osób, więc możecie się składać. Wygrywa ten kto w dzień dziecka wpłaci największą kwotę na hospicjum dziecięce PROMYCZEK. Tytuł przelewu: "Darowizna na hospicjum, płynę z Filipem" Powodzenia!!! Ps. Z ogłoszeniem poczekam aż dostanę raport z hospicjum od Księdza Pawła. Ten człowiek, a właściwie anioł bardzo mi pomógł, kiedy tej pomocy potrzebowałem. Żebyś miał/miała przelać 15 zł to i tak zrobisz coś pięknego.

Odzew fanów zaskoczył samego Chajzera. Pod koniec dnia okazało się bowiem, że z samych krajowych przelewów, na konto hospicjum wpłynęło aż 123 tys. złotych. Dziennikarz nie krył swojego wzruszenia:

123 TYS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 123 TYS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O 24:01 02.06.2016. Bez wpłat zagranicznych a jest ich 370... Pije bo na trzeźwo jest to sukces nie do ogarnięcia. Już wiem, że za te pieniądze uda sie zatrudnić dodatkowego lekarza i pielęgniarkę, czyli załogę, która będzie jeździć do dzieciaków leżących w swoich domach. NFZ nie dał, wy daliście. NFZ, bądź jak oni. Wasze zdrowie!

Gratulujemy Filipowi Chajzerowi wspaniałej akcji!