Pawlikowska do swoich dawnych spraw po raz kolejny wraca w rozmowie z "Vivą". Była żona Wojciecha Cejrowskiego tłumaczy, skąd wziął się jej problem:

Reklama

Myliłam seks z miłością i dlatego wydawało mi się, że nie mogę bez niego żyć.

Dziś jednak podróżniczka nie problemu z rozróżnianiem seksu od miłości:

Od pięciu lat jestem sama i wcale mi to nie przeszkadza. Kiedyś myślałam, że nie mogłabym żyć bez seksu, ale teraz to dla mnie żaden problem. Bo wiesz, jak to jest. To tak samo jak z czereśniami. Czasami jest lato i wtedy są czereśnie. Zajadasz się nimi i myślisz, że są fantastyczne, takie słodkie i soczyste. A potem czereśni nie ma i po prostu ich nie jesz. I nie tęsknisz za nimi, bo masz wtedy inne równie słodkie owoce do jedzenia - zauważa Pawlikowska.