Fotografię aktorka zamieściła na swoim profilu na Instagramie. Wiele osób uznało, że Warnke zachowała się niestosownie, pozując z Biblią w łóżku. W rozmowie z Newserią, sprawczyni całego zamieszania postanowiła wytłumaczyć się ze swojego zachowania:

Nie robię sobie żartów z religii i nie są to prowokacje, które mają naruszyć świętość Biblii, bo akurat jestem wielbicielką tej księgi –zapewniła.

Warnke wyjaśniła także okoliczności powstania kontrowersyjnego zdjęcia:

Będąc w hotelu w Krakowie podczas OFF Festivalu, wyciągnęłam z szuflady Nowy Testament. Zajrzałam do niego i zrobiłam zdjęcie. To nie jest negliż, jestem całkowicie przykryta kołdrą, wystają mi tylko ręce. Po prostu pomyślałam, że to ciekawe ujęcie.

Aktorka twierdzi także, że bardzo szanuje Biblię, również jako dzieło literackie i filozoficzne:

Jestem wielbicielką Biblii, a szczególnie Nowego Testamentu, który znam bardzo dobrze, bo studiowałam historię sztuki. Myślę, że to jest niezwykła książka filozoficzna, dla osób, dla których nie jest to sprawa religijna. W ogóle nasza europejska cywilizacja stoi na chrześcijaństwie. W Nowym Testamencie bardzo pociąga mnie problem kobiecości. Wszystkie spotkania Chrystusa z kobietami mają dla mnie wymiar mistyczny i tajemniczy. To nie były łatwe czasy dla kobiet, a Chrystus pozostawiał przestrzeń, która przez setki lat była kobietom odbierana. Mam tu na myśli bycie człowiekiem, niebycie uprzedmiotowianą i to, że ciało kobiece samo w sobie nie jest grzeszne. Stąd ten mój Instagram.