W wywiadzie udzielonym magazynowi "Uroda Życia", aktorka wyznała, że sama jest feministką. Aktorka uważa, że kobiety wciąż mają o co walczyć, również w świecie filmu, w którym wynagrodzenia różnią się ze względu na płeć:

Reklama

Jestem zagorzałą, zapaloną feministką i strasznie wkurza mnie fakt, że mężczyźni traktują nas protekcjonalnie, łącznie z tym, że zarabiają więcej. Moja stawka nigdy nawet się nie zbliżyła i nie zbliży do stawek moich kolegów. Wszystkie aktorki dostają niższe gaże niż ich koledzy.

Bohosiewicz dodała także, że kobiety, które oczekują tego, że będą traktowane na równych zasadach z mężczyznami i tak samo jak oni nagradzane, budzą zdziwienie:

Jakie to budzi zdziwienie! Dlaczego ja śmiem domagać się równych stawek z kolegami, którzy w jednym filmie grają ze mną równorzędne role? – podkreśla gwiazda.

Przypomnijmy, że Sonia Bohosiewicz to nie jedyna polska gwiazda, która otwarcie nazywa siebie feministką. W tym gronie znalazły się także Renata Dancewicz, Anja Rubik, Hanna Bakuła i Maja Ostaszewska.