Na zewnątrz to wszystko tak kolorowo wygląda. Dopiero kiedy w domu patrzę w lustro, wychodzą lęki o to, czy będzie praca. Wiem, że nie jestem jedyna, która ma kredyt we frankach, ale spłacam go sama. - wyznała niedawno w jednym z wywiadów Edyta Olszówka.

I choć aktorka w ostatnim czasie raczej nie cierpi na nadmiar propozycji zawodowych, to kondycję swojego budżetu reperuje kontraktami reklamowymi. Jak informuje pudelek.pl, za kampanię reklamową kosmetyków marki Bielenda, gwiazda otrzymała aż 300 tys. złotych.

Co prawda na plakatach promocyjnych aktorka nie do końca przypomina samą siebie, jednak wysoka gaża z pewnością wynagrodziła ewentualny dyskomfort Edyty Olszówki  spowodowany nadmierną ingerencją grafików w jej zdjęcia.