Piotr Adamczyk poślubił Kate Rozz na początku stycznia 2012 roku. Aktor poznał swoją wybrankę zaledwie kilka miesięcy wcześniej, tuż po tym, jak rozstał się z poprzednią narzeczoną, Anną Czartoryską. Ceremonia odbyła się w całkowitej tajemnicy przed mediami. Para poinformowała opinię publiczną dopiero po fakcie, występując już w roli małżonków na okładce jednego z kolorowych magazynów.

Reklama

Media zastanawiały się wówczas, co skłoniło Piotra Adamczyka do tak szybkiej decyzji o ślubie z nikomu nieznaną Kate Rozz (Katarzyna Gwizdała), która od lat mieszka we Francji, gdzie była wcześniej zoną majętnego biznesmena. Aktor w dniu ślubu stał się także ojcem, bowiem Rozz wychowywała samotnie dwójkę dzieci.

Jak się okazuje, pośpiech w zawieraniu małżeństwa nie wyszedł parze na dobre. Z informacji podanych przez "Fakt" wynika, że Adamczyk bardzo szybko zaczął żałować tego kroku:

Piotr żałuje tak pochopnej decyzji o ślubie. Dziś wie, że wszystko stało się za szybko i żałuje, że w ogóle do ślubu doszło. Byli sobą zauroczeni i chyba pomylili to uczucie z miłością. Niestety mało się znali – tłumaczy w rozmowie z "Faktem" przyjaciel aktora.

Jak twierdzi tabloid, małżeńska sielanka Adamczyka i Rozz skończyła się zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Wówczas to okazało się, że oboje zupełnie inaczej wyobrażają sobie życie w rodzinie. Aktor chciał ponoć, by jego żona była tradycyjną opiekunką domowego ogniska, dbającą o męża i wychowanie dzieci. Rozz tymczasem nie zgodziła się na przeprowadzkę do Polski i większość czasu spędzała we Francji, z dala od swojego ukochanego. Para próbowała ponoć przezwyciężyć te problemy, jednak ich starania okazały się bezskuteczne:

Dziś są sobie obcy. Piotr od świąt nie widział dzieci i raczej ich już nie zobaczy. Córka Kate jest we Francji, a syn u jej mamy. Teraz Piotrek nie wie jak wyplatać się z tego związku tak, żeby nie było skandalu – twierdzi informator "Faktu".

Czy małżeństwo Piotra Adamczyka i Kate Rozz zakończy się rozwodem?