Robert Janowski i Katarzyna Dańska rozwiedli się w lipcu 2011 roku. Decyzję o zakończeniu trwającego 16 lat małżeństwa podjął Janowski, który jednocześnie zarzekał się, że powodem odejścia od żony nie była żadna inna kobieta. Tymczasem bardzo szybko po uzyskaniu sądowego papierka, u boku prezentera oficjalnie zaczęła pojawiać się Monika G., co dla wielu było jednoznacznym sygnałem, że to dla niej właśnie gwiazdor TVP zostawił rodzinę.

Niestety Robertowi Janowskiemu nie ułożyło się w nowym związku, bowiem jego narzeczona okazała się kryminalistką. Monika G. została aresztowana w Stanach Zjednoczonych, za próbę kradzieży ubrań z butiku. Kiedy sprawa wyszła na jaw, jej ukochany był ponoć zaskoczony i zdruzgotany sytuacją:

Była taka światowa, często wyjeżdżała za granicę, przywoziła im prezenty, a do tego zawsze była świetnie ubrana. Imponowała nastolatkom. Robert pragnął, by jego kobieta była wzorem dla jego dziewczynek. Wydawało się, że to może się udać. Teraz wszystko wróciło do normy, bo Kaśka zawsze była przykładną matką, kobietą prawie idealną. - powiedział w "Na Żywo" znajomy  Janowskiego.

Robert już wie, że rozwód z Kaśką był jego największym życiowym błędem. Ona teraz wspiera go dobrym słowem. Potrafi go podbudować, a Robert właśnie tego najbardziej potrzebuje. - dodał informator magazynu.

Jak sądzicie, czy sparzony nieudanym romansem,  Robert Janowski wróci do byłej żony?