W styczniu Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz obchodzili 15. rocznicę ślubu. Wspólnie wychowują córkę, Kalinę, która niedługo skończy 15 lat. Kalina jest jedynym dzieckiem pary i okazuje się, że odziedziczyła po rodzicach pasję do teatru. W minionym roku zadebiutowała w przedstawieniu "Metro", tym samym rozpoczynając karierę teatralną, podobnie jak jej mama w przeszłości.

Reklama

Natasza Urbańska wyznała jakiś czas po narodzinach córki, że marzy o tym, aby jej dziecko miało rodzeństwo. O planach rozszerzenia rodziny mówiła już w wywiadzie udzielonym dla magazynu "Viva" w 2011 roku.

Brat czy siostra dadzą Kalince poczucie bezpieczeństwa. Macierzyństwo mi się spodobało. Oczywiście rozpędziłam moją lokomotywę zawodową, ale mogę z niej wysiąść na jakiś czas - wyznała wtedy.

W przeszłości Janusz Józefowicz ujawnił także, że razem z Nataszą podjęli decyzję co do imienia dla drugiego potomka. W trakcie wywiadu udzielonego dla programu "Show" Józefowicz wyjawił, że w przypadku narodzin chłopca planowali nazwać go Jeremi, na cześć znanego Jeremiego Przybory.

Natasza Urbańska mówi o drugim dziecku

Niedawno Natasza udzieliła nowego wywiadu dla magazynu „Viva”, w którym ponownie wyraziła swoje stanowisko w kwestii drugiego dziecka. W rozmowie przyznała, że to jedno z jej marzeń, które niestety nie zostało zrealizowane. W przeszłości bardzo się starała razem z mężem, aby to marzenie się spełniło, jednak pozostanie ono niezrealizowane.

Ludzie mają swoje plany, a życie je weryfikuje. Był czas, kiedy walczyliśmy o kolejne dziecko. Po kilku latach okazało się, że niestety to marzenie pozostanie niezrealizowane. Trzeba jednak zostawić za sobą wszystkie demony i niespełnienia i cieszyć się tym, co się ma. A ja mam wspaniałą córkę, najcudowniejszą dziewczynę na świecie, która jest moim największym szczęściem. Na niej się skupiam. Jestem z niej taka dumna, że godzinami mogłabym o niej opowiadać - powiedziała Natasza Urbańska.

Reklama

Natasza Urbańska wyznała, że wiele zawdzięcza swojej córce, która stanowi dla niej nieocenione wsparcie. Twierdzi, że wiele się nauczyła od nastolatki, która, w przeciwieństwie do niej, nie posiada nadmiernego dążenia do perfekcji. To Kalina nauczyła ją, jak ważne jest czasem odpuścić i zrozumieć, że nie wszystko musi być "na już". Dumna matka chwali się talentem córki, która już teraz pasjonuje się teatrem i podąża ścieżką artystyczną swoich rodziców.

Wiesz, że to od Kaliny nauczyłam się, że nic nie muszę? W moim słowniku 'muszę' było na pierwszym miejscu. Musiałam iść na próbę. Musiałam iść na trening. Musiałam być mistrzynią świata. Dzięki Kalinie z czasem zrozumiałam, że nie muszę, tylko chcę. Ona z takim luzikiem idzie przed siebie, pracuje nad sobą, ale nie ma ciśnienia. Są rzeczy czy role, na których jej zależy, ale jeśli coś się nie wydarzy teraz, nie popada od razu w rozpacz. To od niej się nauczyłam, że nie wszystko musi być zrobiona na już i na tip-top - dodała.

Natasza Urbańska mówi o "The Voice Kids"

Artystka ujawniła również kilka szczegółów dotyczących debiutu w programie "The Voice Kids". Okazuje się, że doskonale sprawdziła się jako trenerka, a widzowie będą mieli okazję oglądać ją w tej roli na ekranach już wiosną 2024 roku.

Moje "voice’owe" dziewczynki mówią na mnie mamusia. Od razu wiedziałam, kiedy są zdenerwowane. Może dlatego, że jestem mamą i wiedziałam, jak zareagować. Starałam się przekazać im wszystko to, czego sama przez te lata się nauczyłam - powiedziała "Vivie".