Doda w najbliższy weekend pojawi się na 60. KFPP w Opolu. W poniedziałek nagrywała wizualizacje na potrzeby swojego show, jednak praca ta nie przebiegała w komfortowych warunkach.

Reklama

Na swoim Instagramie Doda zamieściła nagranie, w którym ze łzami w oczach opowiedziała o wulgarnym wobec niej zachowaniu reżysera koncertu. TVP szybko zareagowała na doniesienia artystki. Reżyser przeprosił ją publicznie we wpisie w mediach społecznościowych stacji i został odsunięty od pracy przy jej show.

Teraz Doda skomentowała decyzję dyrektor TVP.

Nie była to łatwa noc. Lata w tym biznesie pokazują, że jestem trochę mniej odporna na te sytuacje. Zwłaszcza takie, jakie zdarzają się pierwszy raz w moim życiu i trochę wprawiają mnie i ekipę w szok. Dzisiejsze moje nagranie jest w celu podziękowania ludziom, którzy wysłali mi setki wiadomości ze wsparciem - mówi na opublikowanym nagraniu.

Dostałam mnóstwo wiadomości też od moich znajomych z branży, od całej ekipy zawodowców z innych telewizji, ale też z TVP i to może wydawać się dla kogoś szokujące, ale naprawdę nie wszyscy są, mimo że pracują w tej samej telewizji, aprobują takie zachowanie tylko wręcz przeciwnie- dodała.

Doda o nowej reżyser koncertu w Opolu: Jest super

Pani dyrektor TVP zaskakująco szybko zareagowała i jej dezaprobata była bardzo konkretna. Mam zmienioną teraz osobę, która się ze mną kontaktuje, sprawuje opiekę nad całym moim show, który jest naprawdę wspaniałe. Pani reżyser nowa jest super, współpracowałyśmy razem już - mówi.

No nie jest to łatwa sytuacja, bo jesteśmy kilka dni przed festiwalem. Takie zmiany zawsze są dekoncentrujące i rozbijające, ale uważam, że najważniejszy jest komfort pracy, spokój ekipy i mój - podsumowuje.