Filip Chajzer związał się z młodszą o 13 lat Julią. W sieci aż huczało o jego nowej relacji. Pod koniec listopada prezenter "Dzień dobry TVN" zabrał ukochaną na wakacje.

Reklama

Gdy wrócili okazało się, że Chajzer oświadczył się Julii podczas wyjazdu.

Serwis Pudelek donosi, że para na początku roku rozstała się w nieprzyjaznej atmosferze. Dowodem na to miał być wystawiony na sprzedaż apartament, w którym do niedawna razem mieszkali, za kwotę 1,6 mln zł.

Filip i Julia rozstali się na początku miesiąca w niezbyt przyjaznej atmosferze - mówi informator Pudelka.

Reklama

On szybko zorientował się, że popełnił błąd, bez namysłu decydując się na zamieszkanie razem i poważne deklaracje po zaledwie kilku tygodniach znajomości. Rzeczywistość okazała się o wiele mniej romantyczna niż spontaniczne zaręczyny na Dominikanie - twierdził.

Filip zrozumiał, że niepotrzebnie chwalił się w mediach zaręczynami, bo trudno było mu się wyplątać z tego związku. Dlatego przez jakiś czas robił dobrą minę do złej gry i próbował jeszcze ratować relację z Julką. Niestety, nie udało się. W redakcji nie robi już tajemnicy, że znów jest singlem, ale jest bardzo wrażliwy na punkcie swojego wizerunku i po prostu głupio mu przyznać publicznie, że jego kolejny związek się rozpadł - czytamy.

Jaka jest prawda? Serwis Plejada postanowił skontaktować się z Chajzerem, który jak pisze portal "nie krył swojego zaskoczenia informacją o zerwaniu zaręczyn".

Nie potwierdzam - to jedyne co powiedział.