Syn Krzysztofa Skiby zanim publicznie opowiedział o tym, że jest osobą biseksualną, porozmawiał o tym ze swoją mamą.

Ona z kolei podzieliła się tą wiadomością z jego ojcem i bratem. Rodzina przyjęła to bardzo pozytywnie. W rozmowie z "Dzień dobry TVN" przyznał, że nie ma bliskich relacji z ojcem.

Reklama

Był "ojcem z gatunku nieobecnych" - powiedział Tytus.

Krótko po jego odwiedzinach w studiu "DD TVN", pojawił się w nim lider zespołu Big Cyc. Krzysztof Skiba wyznał, że całym sercem wspiera osoby LGBT+.

W kolejnym wywiadzie, którego udzielił Tytus, wyznał, że choć cieszył się z reakcji ojca po coming oucie, ten nigdy nie zdecydował się, by porozmawiać z nim na ten temat.

Postawa mojego taty była trochę rozczarowująca. W zasadzie nigdy do mnie nie przyszedł i nie zainicjował tego typu rozmowy, nigdy na ten temat nie gadaliśmy. Nie wiem, z czego to wynikało, mogę tylko podejrzewać. Może to kwestia pokoleniowa?- powiedział w rozmowie w programie "7 metrów pod ziemią".

Reklama

Tytus przyznał, że z ojcem nigdy nie łączyły go inne tematy niż muzyka, polityka czy szeroko pojęta kultura.

Z tatą nigdy nie miałem pogłębionych relacji. Przez pewien czas rozmawialiśmy dużo, na temat różnych rzeczy, mieliśmy wspólne tematy, rozmawialiśmy o muzyce, o literaturze, o polityce - powiedział.

Ale nigdy nie rozmawialiśmy na jakieś głębsze tematy (...), na temat uczuć, nie rozmawialiśmy o emocjach, czy takich "mocarnych" życiowych sprawach - dodał.