Ivana Trump, pierwsza żona Donalda Trumpa i matka trójki jego dzieci, zmarła w domu na Manhattanie.

Reklama

Powodem było zatrzymanie akcji serca. Kobieta miała 73 lata.

Okazuje się, że Ewa Minge nie tylko ją znała, ale też ubierała.

Trump odwiedziła przed laty paryski pokaz Minge, po którym zamówiła od polskiej projektantki kilka kreacji.

Wielka szkoda - zaczęła. Była nie tylko kolorowym, odważnym ptakiem, ale świetnym człowiekiem. Była też niezwykłym wsparciem swojego pierwszego męża Donalda Trumpa. Kiedy jej mąż znalazł sobie kochankę i świat Ivany się zaczął walić, po jej stronie stanęła matka Donalda. Wiedziała, ze jej synowa jest silnym kołem zamachowym biznesu jej syna - kontynuowała. Sama matka Trumpa oddała honory jej należne swojemu mężowi, gdyż to ona stała za pierwszymi inwestycjami developerskimi seniora Trumpa. Mało kto o tym wie. Ivana była wymarzoną synową i dzięki wsparciu teściowej wywalczyła kawałek majątku, który później sprawnie mnożyła - napisała.

Reklama

Jak wspomina Ivanę?

Była kontrowersyjna, dyskutowało się o jej gustach, mężczyznach, ale zawsze była sobą i niezwykle życzliwym człowiekiem - wymienia Ewa. Wspierała mnie, nie tylko podczas paryskiego pokazu, na którym się poznałyśmy. Wymagająca od siebie i innych, profesjonalna ale bawiła się życiem jak mało kto. Imponowała wielu kobietom, bo bawiła się na własny rachunek. Będąc żoną Trumpa, pilnowała osobiście największych inwestycji. Za plecami wielu mężczyzn stoją silne i mądre kobiety. Ivana wyszła zza tych pleców do pierwszych szeregów na własnych obcasach. Odeszła kolejna legenda R.I.P - napisała.