Grób rodziny Stuhrów został zniszczony kilka tygodni temu.

Reklama

W najnowszym wywiadzie Stuhr kolejny raz odniósł się do agresji cmentarnych chuliganów.

Jestem bardzo ciekawy, kto to zrobił. Jeszcze nie wiem, chociaż ponoć zostało to zarejestrowane przez kamery - powiedział.

Interesuje mnie bardzo, jak się narodziła ta myśl, jak ten plan powstawał. Ewidentnie ktoś szukał czegoś spektakularnego. Aż strach pomyśleć, co mu jeszcze przychodziło do głowy. Musiał być mocno zmotywowany do tych działań, zwłaszcza że ryzykował solidną karę, włącznie z więzieniem. To jest miejsce pochówku, ale też zabytek, i w zależności od paragrafu może grozić mu od dwóch nawet do ośmiu lat więzienia. Pewnie o tym nie pomyślał. Pomyślał za to, że warto... Bo chyba był przekonany, że robi dobrze, że broni Polski. Trudno powiedzieć, ale ciekawi mnie ta historia także z artystycznego, filmowego punktu widzenia. Zobaczyłbym film o człowieku, który coś takiego wymyśla. "Hejt" trochę taki był – powiedział w rozmowie z Onet.pl.

Reklama

Skomentował także podobną sytuację, która dotknęła Krystyną Pawłowicz.

Wie pan, to jest spirala, a wiele wskazuje na to, że każdego miesiąca i tygodnia przekraczamy kolejne nieprzekraczalne do tej pory granice. Strach pomyśleć, do czego nas to zaprowadzi. Próbujmy za wszelką cenę z tej spirali wyjść, chociaż wszystkim nam jest trudno. Ale musimy, inaczej nienawiść zaleje nam serca i głowy. Z tego, co słyszałem, to grób rodzinny pani Pawłowicz także został bardzo źle potraktowany. Bardzo jej tego współczuję – powiedział.

Grób rodziców Krystyny Pawłowicz został oblany czerwoną farbą w 2017 roku.