Chodakowska w czerwcu wyznała, że nie zamierza mieć dzieci. Okazuje się, że decyzję podjęła wraz z mężem i to na długo przed ślubem.

Reklama

Kiedy padły moje słowa, że nie planuję macierzyństwa, zostałam zrugana. Miałam wrażenie, że jestem w tym najmniejszym gronie wystawiona na taki konkretny lincz i każdy sobie poużywał. To było dla mnie szokujące. (...) Dostałam komentarzami w twarz. Usłyszałam, że umrę w samotności, że moje życie nic nie będzie znaczyć, dlaczego nie chcę być kochana i nigdy nie poczuję, co to znaczy być prawdziwą kobietą - wyznała w "Mieście Kobiet".

Wyznała też, jak zareagował jej mąż, gdy powiedziała mu, że chce podjąć taką decyzję.

Któregoś wieczoru usiadłam z nim i przedstawiłam mu swój plan oraz pomysł na życie. Zadeklarowałam, że nie planuję macierzyństwa. On dał mi jasno do zrozumienia, abym przemyślała ten temat. Powiedział, że daje mi pół roku na to, abym się zdecydowała i określiła na sto procent i on wtedy podejmie decyzję - wyznała.

Po sześciu miesiącach Chodakowska nie zmieniła decyzji.

Powiedziałam mu, że w tej kwestii nic się nie zmieniło. Więc jeśli chcesz się rozstać - to rozstańmy się lepiej teraz. Nie róbmy z tego dużo większej dramy, ślub, rozwód. Mój wtedy jeszcze chłopak powiedział: może cię zaskoczę, ale też nie chcę mieć dzieci w przyszłości. Musiał mieć tylko pewność w stu procentach, że w przyszłości nie zmienię zdania. Żeby nie było krzywdy i aby było jasne, podane jak na dłoni. Żeby ten aspekt został przegadany z każdej strony. To było takie bardzo wyzwalające dla mnie i dla niego - dodał gwiazda.