Poszliśmy na ostrygi, żeby było, jak wiecie, światowo, na bogato - napisała na Instagramie.

Reklama

Mucha nie kryła swojego rozczarowania jedzeniem, jakie jej zaserwowano. Skrytykowała jakość otrzymanych potraw, w stosunku do ceny, którą przyszło jej zapłacić. Dodała, że są restauracje, które w podobnej cenie podają dania wybitne.

Zapłaciliśmy absurdalnie dużo, absurdalnie drogo w stosunku do jakości. Chodzi o to, że u... (tu aktorka wymienia nazwę jednej z warszawskich restauracji) jest drogo, ale dostajesz wybitne dania, natomiast w restauracji... (Anna Mucha podaje nazwę lokalu, który rozczarował ją swoim menu) dostaliśmy przystawki i dania główne, z których to przystawek jednej kompletnie nie zjedliśmy, ponieważ była pozbawiona smaku i była żadna, druga była pyszna - te przegrzebki. Do tego dostaliśmy ostrygi, które były średnie, bardzo średnie - relacjonowała Mucha.

Jeżeli ja mam do wydania 700 złotych na obiad, to ja za te 700 złotych mogę zjeść jak król w wielu miejscach w Warszawie, więc po cholerę ja mam iść do [tu pada nazwa lokalu] na Krakowskim Przedmieściu? Zwłaszcza że siedziałam tyłem, więc nic nie miałam z tego Krakowskiego Przedmieścia - stwierdziła.

Na kubku smakowym wylądowały dobre sanżaki, czyli małże Świętego Jakuba i reszta - niestety - bardzo przeciętna, bardzo słaba. Ostrygi były po prostu bardzo przeciętne. Ryba, czy okoń morski, którego jadłam, był przegotowany, przesuszony. Dwa razy po prostu pozbawiony wody - za pierwszym razem, kiedy go wyciągali z tej wody, za drugim razem, kiedy go po prostu wysuszyli. I to jest rozczarowujące. (...) Ja naprawdę bardzo dużą wagę przywiązuję do tego co i jak jem - mówiła dalej.

Na koniec stwierdziła, że zamiast wydawać fortunę we wspomnianej restauracji, lepiej kupić bilet do Krakowa i tam coś zjeść.

Jak brzmiała odpowiedź na krytykę Muchy?

Lokal w osobliwy sposób odpowiedział na krytykę aktorki.

Podobno mamy jedzenie, że "Mucha nie siada". Zapraszamy do przeżycia własnego doświadczenia z naszymi owocami morza - brzmiała treść zamieszczonego na FacebookuZ kole postu.

Z kolei jeden z internautów również postanowił skomentować całą sytuację.

Oby przez panią Muchę nie poszła fama, bo jeszcze przyjdzie knajpę zamykać - stwierdził.

Nie z takimi przeciwnościami losu już sobie radziliśmy… - odpowiedziała na jego komentarz restauracja.