Anna Popek w swoim wpisie wyznała, że ostatni czas był trudny dla jej mamy.

Reklama

Moja mama Teresa obchodziła wczoraj 77 urodziny. Zanim poszła do szpitala na operację serca, żartowała sobie, żeby jej te dwie siódemki nie zabiły. Dlatego dzisiaj, gdy już pewnie wkroczyła w dostojny 78 rok swego życia mogę cieszyć się tym, że uszła śmierci spod kosy. Naprawdę - napisała dziennikarka.

Napisała też, że jej mama chorowała długo.

W leczeniu pomogli jej lekarze oraz wsparcie najbliższych i bliskich im osób.

Co się działo z mamą Anny Popek?

Było z nią źle, ale obie z siostrą, Magdaleną Krupą walczyłyśmy o jej powrót do życia. Przy pomocy lekarzy rzecz jasna, ale nie tylko. Ważne bardzo było wsparcie i życzliwość naszej rodziny, przyjaciół i kolegów z pracy m.in. z TVP Info. Dziękuję też Wojciechowi Modeście Amaro i Agnieszce Amaro - oni wiedzą za co - napisała Popek.

Wyjawiła również, że na zdjęciu, które zamieściła na Instagramie, jej mama przegląda się po raz pierwszy w lusterku po 4 miesiącach hospitalizacji.

Przez 4 miesiące, gdy mama leżała w szpitalu miałyśmy różne myśli. Ale kiedy zobaczyłyśmy to zdjęcie, na którym mama po raz pierwszy od kilku miesięcy ogląda siebie w lusterku, wiedziałyśmy już, że jest na dobrej drodze. Wiadomo, kobieta! - napisała.

We wpisie cieszyła się także na wspólne chwile z mamą i zaapelowała, by obserwujący jej profil okazywali atencję osobom, które kochają.

Spacer z mamą, wspólny obiad, jej uśmiech i rzeczowe podejście do życia - coś co mogło być już tylko wspomnieniem, znowu jest naszą codziennością. Chcę wam powiedzieć, ze choć choroby i śmierć krążą wokół nas, nie wolno tracić nadziei, trzeba walczyć. A jednocześnie doceniać tych, których kochamy i którzy są nam bliscy. Doceniać i okazywać im to, że są dla nas ważni. Dobrze przeżytego dnia wam życzę! - napisała.