Od 10 lat zasypiam i budzę się uśmiechnięta. Jestem szczęśliwa i jestem szczęściarą. Niech już nic się nie zmienia! - napisała Kinga Rusin na Instagramie.

Reklama

Dziennikarka związała się z Markiem Kujawą po rozstaniu z byłym mężem, czyli Tomaszem Lisem.

Pamiętam, że zadzwoniłam do mojej przyjaciółki w środę rano i powiedziałam, że znalazłam weekendowy wyjazd na Rodos. Zaproponowałam, żeby ze mną pojechała. To był wrzesień, pusto na plaży, bardzo dużo panów, bardzo mało pań (śmiech). Nie będę ukrywać, że dzięki temu cieszyłyśmy się z koleżanką sporą popularnością... Dosyć szybko zyskałyśmy grono kolegów, wśród nich był Marek – tak o poznaniu z ukochanym opowiadała Kinga Rusin w rozmowie z "Galą".

Zdradziła, że Kujawa skradł jej serce tym, że potraktował ją "chłodno".

Zapamiętałam go nie tylko jako inteligentnie złośliwego (śmiech) w stosunku do mnie, ale też niezwykle ciekawie opowiadającego. Spędziliśmy wspólnie w sporym gronie fajne cztery dni – bawiąc się i pływając. Rozmawialiśmy... Zaiskrzyło - mówiła.