Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryszak: Miejsce koło Obamy to tylko bajer

24 września 2009, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Lech Kaczyński wybrał się z kilkudniową wizytą do USA. Chwalił się, że podczas szytu ONZ dostał przy stole miejsce tuż obok Baracka Obamy. Czy faktycznie ma się z czego cieszyć? "Skoro pan prezydent był świadomy, że miejsce koło Baracka Obamy to takie poklepanie po plecach, nie ma co się go czepiać" - mówi Dziennikowi.pl Jerzy Kryszak.

>>>Prezydent na obiedzie tuż obok Obamy

Z wypowiedzi prezydenta Kaczyńskiego wiem, że był świadomy tego, że miejsce koło Baracka Obamy to tylko taki bajer. Można powiedzieć, że to w pewnym sensie zadośćuczynienie za brak tarczy. W tym przypadku można by potraktować stół, przy którym siedzieli, jako pewien rodzaj tarczy. Można wejść pod niego i się schować. A niektórzy mogą nawet wchodzić pod niego bez schylania.

Skoro pan prezydent był świadomy, że miejsce koło Baracka Obamy to jedynie takie poklepanie po plecach rezygnacji z budowy tarczy rakietowej, to nie ma co się go czepiać. Gdyby był tego nieświadomy i cieszył się z tego, że zjadł budyń z Barackiem Obamą, i to czekoladowy, to wtedy mogłoby to wydawać się dziwne. Prezydent wiedział, co to oznacza i świadomie usiadł obok prezydenta USA, a nawet rozmawiał, i to nawet o tarczy. Niestety zaraz potem przyznał również, że nie wie, czy Barack Obama wszystko zrozumiał. Może te obawy wynikają stąd, że mówił do Obamy po Polsku...

Podsumowując, można powiedzieć, ze prezydent jako mąż stanu zachował się profesjonalnie. Zaznaczył, że wyróżniono go, sadzając do obok Obamy, ale z drugiej strony nie przeceniał tego faktu. Zareagował spokojnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj