I to ma być wielka miłość? - zastanawia się "Fakt". Nie minęły nawet dwa tygodnie od ślubu, a Kazimierz Marcinkiewicz zostawił swoją młodziutką żonę Isabel. Były premier sam pojechał na forum ekonomiczne do Krynicy. A ona tęskni - twierdzi bulwarówka.
Według "Faktu" y. Udziela się też na łamach gazet i w telewizji, ale dba, by nie pisnąć ani słówka o niedawnym ślubie. Nie chciał nawet potwierdzić tego, że ślub się odbył. .
"Wierzę, że Jacek Rostowski poradzi sobie z dziurą budżetową. " - zżymał się w środę w TVN24. Gdy w czwartek "Fakt" zadzwonił do Marcinkiewicza z pytaniem, dlaczego do Krynicy nie zabrał Isabel, .
W Krynicy bulwarówka podpatrzyła, jak w przerwie między kolejnymi spotkaniami . "Mamy nadzieję, że do młodziutkiej żony, która za nim tęskni" - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz