Jude Law zgarnął wiele entuzjastycznych recenzji za swoją grę w adaptacji jednej z najsłynniejszych sztuk Williama Shakespeare'a - "Hamlecie" w teatrze na West Endzie. Była jednak rzecz, która zbyt dobrze mu nie szła - próba ukrycia przerzedzonych włosów.
Początki łysiny 36-letniego aktora były bardzo widoczne, gdy opuszczał po przedstawieniu teatr Wyndham w Londynie. Być może trochę lepsza stylizacja uchroniłaby Jude'a od pokazywania wszystkim swoich ubytków na głowie, lecz niestety chyba o niej zapomniał.
Jude, ojciec czworga dzieci, rozdawał autografy wszystkim chętnym, którzy czekali na niego po występie. Został nawet przyłapany na tym, że trzymał ręce złożone jak do modlitwy. Kto wie, może prosił Boga o to, aby nikt nie zobaczył początków jego łysiny. Niestety, tym razem, jego modlitwy nie zostały wysłuchane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl