Dziennik Gazeta Prawana logo

Aniston i Jolie: obyło się bez krwi

24 lutego 2009, 17:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Media z niecierpliwością czekały na pojedynek gigantów, a raczej gigantek: Angeliny Jolie i Jennifer Aniston. Choć Jen miała zrezygnować z imprezy, jednak na nią przybyła. Aktorki nie spotkały się jednak ani na gali, ani po niej: pierwsza nie pojawiła się na czerwonym dywanie, druga na imprezie po rozdaniu Oscarów.

Aktorki unikały się przez całą imprezę jak ognia. Szczególnie frapujący był fakt, że gwiazda "Kobiety pragną bardziej" nie weszła do Kodak Theatre głównym wejściem jak wszyscy celebryci, a tylnymi drzwiami. Do zdjęć pozowała za kulisami. Angelina natomiast nie przyszła na imprezę Vanity Fair, na której gościem była Jennifer. Panie jakby się umówiły...

Jedynym konfrontacyjnym momentem była zagrywka organizatorów gali: gdy Jennifer wraz z Jackiem Blackiem wręczała nagrody za filmy animowane, kamery na chwilę pokazały Angelinę Jolie śmiejącą się z żartów byłej żony ojca swoich dzieci.

To wyczekiwane starcie, jak widać, było mało spektakularne...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj