Dziennik Gazeta Prawana logo

Mija 60 lat od powstania prawa Murphy'ego

18 lutego 2009, 16:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie tylko 200. rocznica urodzin Karola Darwina jest w tym roku powodem, dla którego pasjonaci nauki świętują. 60 lat stuknęło właśnie prawom Murphy’ego. To w 1949 r. sformułowano słynne zdanie, które wywołało prawdziwą modę na tworzenie uniwersalnych prawideł dla wszelkiej maści niepowodzeń.

Obchody okrągłej rocznicy przygotowują m.in. organizatorzy Festiwalu Nauki w Brighton (21 28 lutego), którzy na przyszłą środę planują poświęconą im konferencję z udziałem Roba Eastawaya, autora książki Dlaczego autobusy zawsze jeżdżą trójkami, i psycholog Julie Coultas. Naukowcy nie tylko wezmą na warsztat tysiące praw Murphyego, ale przekonają się też eksperymentalnie, czy kanapka zawsze spada masłem w dół.

Choć przyczyną powstania prawa był przypadek i prawdziwa frustracja Edwarda Murphyego, dosadność i prostota jego stwierdzenia trafiły do ludzi. Przez ponad pół wieku narodziły się tysiące nowych praw tworzonych ad hoc i dotyczących rozmaitych dziedzin życia. Oto niektóre z nich:

* Jeżeli coś może się nie udać, nie uda się na pewno.

* Nic nie jest tak łatwe, na jakie wygląda.

* Każde rozwiązanie powoduje nowy problem.

* Paradoks Silvermana: Jeśli prawa Murphyego mogą się nie sprawdzić, to tak będzie.

* Kromka chleba zawsze spada masłem do dołu.

* Z dwóch możliwych wydarzeń tylko to, którego nie chcemy, będzie miało miejsce.

* Druga kolejka jest zawsze szybsza.

* Jeśli udoskonalasz coś dostatecznie długo, na pewno coś zepsujesz.

* Kiedy musisz wziąć dziecko na ręce, ono chce chodzić.

* Prawidło Twaina: Ludzie zawsze wierzą w to, co mówisz, z wyjątkiem przypadków, gdy mówisz prawdę.

* Maksyma Matza: Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły myśleć.

* Przedmiot spadający ląduje zawsze tam, gdzie może wyrządzić najwięcej szkody.

* Szansa, że kanapka upadnie masłem w dół, jest wprost proporcjonalna do ceny dywanu.

* Najprostsze myśli formułowane są w najbardziej skomplikowany sposób.

* Prawo nadmiaru: Po złożeniu każdej remontowanej maszyny pozostaje zawsze kilka zbędnych części.

* Prawo montażu: Nigdy nic do niczego nie pasuje.

Pierwsze prawo Murphyego powstało w 1949 r. podczas testów przeprowadzanych w bazie sił powietrznych im. G. Edwardsa w Kalifornii. Naukowcy badali tam odporność na przeciążenia podczas hamowania, wykorzystując do tego manekiny, szympansy i wreszcie człowieka płk. Johna Stappa. Testom przyglądał się kpt. Edward Murphy, który zaproponował przypięcie elektronicznych mierników odkształcenia do pasów, którymi był przymocowany badany. Gdy jego asystent źle je podłączył, wściekły Murphy miał powiedzieć: Jeśli jest jakaś możliwość, aby zrobić coś źle, to on to zrobi. Powiedzenie podchwycił Stapp i na konferencji prasowej zażartował, że wszystko odbyło się w pełnym bezpieczeństwie, bo cały czas postępowano zgodnie z prawem Murphyego i zawczasu wyeliminowano wszelkie możliwości, które mogłoby zaważyć na powodzeniu przedsięwzięcia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj