Okrutna nauczycielka zniszczyła święta całej klasie siemiolatków. Dzieciaki wybuchły płaczem, bo nauczycielka zastępująca ich chorą wychowaczynię stwierdziła, że Święty Mikołaj nie istnieje, a prezenty dają rodzice. Dyrekcja szkoły w brytyjskim Royton natychmiast ją wyrzuciła.
Z relacji rodziców, przekazywanych przez lokalną gazetę "Oldham Evening Chronicle", wynika, że nauczycielka powiedziała dzieciom o Świętym Mikołaju, bo wściekła się na nich za złe zachowanie. "Rozmawiali o świętach i trochę rozrabiali. Nauczycielka zezłościła się i powiedziała im, że prezenty pod choinką kładą im rodzice" - mówił ojciec brutalnie "uświadomionego" syna.
"Był cały we łzach, a przecież zaraz jest Gwiazdka. Musiałem mu wytłumaczyć, że nauczycielka nie wierzy w Mikołaja, bo religia jej nie pozwala i jakoś to go uspokoiło" - dodaje.
Dyrekcja szkoły wysłała do rodziców z przeprosinami i informacją, że nauczycielkę zwolniono.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|