Sto milionów euro, czyli około 390 milionów złotych - o tyle bogatszy stał się szczęśliwiec, który wybrał odpowiednie numery we włoskim Superenalotto. Pula była gigantyczna, bo nikt nie trafił głównej nagrody od 26 kwietnia.
Wiadomo, że zwycięzca złożył los w Katanii. Nie wiadomo jednak, kim jest. Włoskie media podkreślają jednak, że pewnie będzie chciał pozostać anonimowy.
Będzie więc musiał unikać kolektury, w której wygrał. Czatują już pod nią paparazzi, którzy chcą pokazać człowieka - zdobywcę najwyższej wygranej w loterii na świecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|
