Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzikie wakacje Władimira Putina

16 października 2008, 10:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Słabość Władimira Putina do pozowania dla fotografów znana jest nie od dziś. Ostatnio jednak zamiast obnażania torsu rosyjski premier woli się pokazywać w towarzystwie czworonogów. Po tygrysach syberyjskich nadeszła kolej na tuwińskie kuce - zauważa DZIENNIK.

Okazja nadarzyła się w ostatni weekend, który Putin spędził w graniczącej z Mongolią republice. Mimo napiętego grafiku i braku czasu polityk nie mógł narzekać na brak wrażeń. Pierwszego dnia Putin zdążył spłynąć pontonem po jednym z rwących dopływów Jeniseju, pójść na ryby oraz zarządzić nocleg przy ognisku.

Od rana ekspedycja, w której udział brał Siergiej Szojgu, pochodzący z Tuwy minister ds. sytuacji nadzwyczajnych, ruszyła na piechotę w góry. Na jednej z przełęczy nastąpiło "przypadkowe" spotkanie z miejscowymi muzykami. Przyglądający się początkowo z boku koncertowi Putin po kilku minutach chwycił leżący w trawie bęben i zaczął go zaciekle okładać.

"Po prostu wstrząsające. Fantastyczne" - miał mówić w drodze powrotnej do Moskwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj