Dziennik Gazeta Prawana logo

Szaleństwa Britney kosztowały ją 61 milionów dolarów

2 maja 2008, 22:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ile można stracić przez własną głupotę i słabość? Księgowy Britney Spears wie to dokładnie. Jej wybryki pochłonęły od lutego 2007 r. aż 61 milionów dolarów. Gwiazda wydała tyle na nieprzemyślane zakupy, prawników i lekarzy.

Zanim nad kontami Britney kontrolę przejął jej ojciec, gwiazda nie umiała opanować wydawania. Nie dość, że szalała po sklepach czy przepuszaczała majątek na domy i samochody, to jeszcze lwią część 61 milionów pożarli jej "doradcy".

Kancelarie adwokackie, które wynajęła do walki ze swym mężem o kontrolę nad dziećmi, były menedżer, Sam Lufti, czy też wszyscy "przyjaciele" gwiazdy także przyczynili się do jej kłopotów finansowych. Jednak, jak pisze portal Celebrity Wonder, największą stratę przyniósł Britney brak zainteresowania swą karierą.

Nie jeździła na koncerty, nie promowała swych piosenek - i to, według portalu, kosztowało ją aż 50 milionów dolarów.

Teraz jednak, pod czujnym okiem ojca, gwiazda wraca już do normalności. Jej przyjaciele twierdzą, że skończyła szaleć na zakupach i mocno się zastanawia nad wydaniem każdego dolara.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj