Reporter "Faktu" spotkał premierównę na jednej z takich właśnie eskapad. Małym, ale luksusowym i szybkim samochodzikiem chłopaka Kasi oboje zajechali pod sopockie molo. Przez chwilę siedzieli w aucie, jakby rozkoszując się jeszcze urokiem jazdy. W końcu jednak ruszyli na plażę. Czule objęci wymieniali pocałunki i karmili łabędzie - ekscytuje się "Fakt".

Skąd Staszek nagle wziął się w życiu premierówny? - zastanawia się bulwarówka. Przecież jeszcze nie tak dawno ze swoim poprzednim chłopakiem Kubą wybierała imiona dla planowanych w przyszłości dzieci.

"Ze Stasiem Cudnym Kasia zna się ze szkoły średniej" - zdradza "Faktowi" przyjaciel Tuskówny. Po maturze jednak ich drogi się rozeszły. Stanisław wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam pracował na budowie. Wrócił latem ubiegłego roku. Kasia wówczas rozstawała się ze swoim ówczesnym chłopakiem. Licealna przyjaźń znów wtedy odżyła, a potem przerodziła się w gorące uczucie.

"Jestem bardzo szczęśliwa, Stasiu jest wspaniały, nie przypuszczałam, że tak się potoczą nasze losy" -zdradziła "Faktowi" córka premiera.