Dziennik Gazeta Prawana logo

Katarzyna Figura: Biust przeszkadza w tańcu

28 lutego 2008, 03:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
O takich kształtach i biuście, jaki ma Katarzyna Figura, marzy niejedna kobieta - uważa "Fakt". Już w tę niedzielę zobaczymy aktorkę na parkiecie w programie TVN "Taniec z gwiazdami". I choć taniec sprawia jej radość, nie ukrywa, że obfity biust nie ułatwia jej pląsania na parkiecie.

"Tak, dla tancerki duży biust, to rzeczywiście trochę niefortunna sprawa, ale na szczęście ja tancerką nie jestem, tylko tańczę w tym programie" - powiedziała Katarzyna Figura "Faktowi".

A przecież dla Figury piękny biust był zawsze nie lada atutem. Obfity, ale jędrny i ponętny prezentowała już jako Mariola Wafelek w roku 1987 w "Pociągu do Hollywood" - z nostalgią wspomina "Fakt". Po tym filmie została okrzyknęta symbolem seksu. Dziesięć lat później, jako Rysia w "Kilerze", w sukni z przepastnym dekoltem wyglądała równie zabójczo - zachwyca się bulwarówka. Ale potem grywała już role, w których więcej było dramatu, a mniej golizny. Dlatego propozycja udziału w rozrywkowym show ją zaskoczyła.

Zanim zdecydowała się na udział, radziła się znajomych, czy to dobra decyzja. Mimo wątpliwości syna Aleksandra i męża Kaia zdecydowała się, bo jak mówi, zawsze lubiła zaskakiwać. "Nie myślałam, że ktoś może wyobrazić sobie mnie jako osobę, która wyjdzie przed wielomilionową publiczność i zatańczy. Tym razem nie odegram dramatu, ale będę cieszyć się radością życia, bo taki jest taniec" - opowiada.

Aktorka nie ukrywa, że najgorzej jest z kondycją. Nigdy w życiu nie chodziła na siłownię i raczej nie dbała o figurę. Kasia Figura to nie wymuskana hollywoodzka gwiazda otoczona tłumem służby, ale Polka z krwi i kości, która musi dzielić czas między trójkę dzieci, dom i pracę - przypomina "Fakt". Czasu tylko dla siebie już nie starczyło. "Taniec okazał się dla mnie szansą, by wreszcie zająć się tylko sobą. Przy tych wielu obowiązkach zaniedbałam siebie, a nagle mam taką okazję, by popracować nad wyglądem" - powiedziała Faktowi". "Jest ciężko, ale sama tego chciałam. To jest niesamowite, że w tym wieku, na tym etapie mojej kariery, nagle w ciągu kilku tygodni mogę tyle schudnąć, a moje mięśnie zaczynają pracować. Kilogramy już lecą, nie widać?" - śmieje się.

Ocen i krytyki się nie boi. "Nigdy nie myślę o tym, co ktoś o mnie powie lub napisze. Gdybym zaczęła o tym myśleć, byłoby bardzo źle, ja muszę robić swoje" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj