U nas plucha, wiatr, deszcz i podobna do jesieni zima, a gdzieś tysiące kilometrów stąd ludzie wygrzewają się nad brzegiem basenu. I to jakiego! Ten w kurorcie San Alfonso del Mar w Chile jest największy na świecie - ma ponad kilometr długości, a woda w nim jest zachwycająco niebieska.
W tym basenie nigdy nie ma tłoku. Wpisany do Księgi rekordów Guinnessa zbiornik mierzy dokładnie 1013 metrów długości i zajmuje w sumie osiem hektarów. Dlatego popluskać się w nim mogą wszyscy goście ulokowanego nad jego brzegiem ogromnego hotelu.
Basen ma wiele atrakcji. Są zatoczki, w których cumują łódki. Są też mniejsze baseniki i zbiorniki kryte - na wypadek, gdyby pogoda zawiodła.
A gdyby komuś znudziło się kąpanie w krystalicznie czystej wodzie, zawsze może przejść kilkanaście metrów i zanurzyć się w prawdziwym oceanie. Raj! Najdłuższy...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|