Choćby David Beckham bardzo chciał, i tak nie wejdzie na koncert Spice Girls. Zatroszczy się o to jego żona, która będzie występować na scenie. Victoria tak bardzo boi się tremy, że nawet nie chce słyszeć o mężu siedzącym w pierwszym rzędzie.
Piosenkarka boi się, że gdy wyjdzie na scenę i zobaczy na widowni męża z dziećmi, zje ją trema. A wtedy na pewno coś pójdzie źle. Dlatego zaklinała znanego piłkarza na wszystkie świętości, by w dniu koncertu został w domu.
Na szczęście zakaz dotyczy tylko pierwszego koncertu spicetek. Victoria liczy, że potem już pójdzie z górki - trema minie i David będzie mógł oglądać swą żonę na scenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|