Diogo Yomane to najszczęśliwszy z Brazylijczyków. Nie dość, że wygrał konkurs na nazwę samolotu na cześć dziewczyn ze Spice Girls, to jeszcze poleciał do USA, by w nagrodę spotkać się ze swymi idolkami.
"Spice One", czyli nazwa wzorowana na prezydenckim "Air Force One" pozwoliła Diogo wygrać konkurs. W nagrodę dostał bilet i mógł polecieć do Los Angeles, gdzie jego idolki - Mel C., Mel B., Geri Halliwell, Emma Bunton i Victoria Beckham - podpisywały maszynę.
Samolot, ochrzczony na cześć Spicetek, to pomysł firmy lotniczej Virgin Atlantic, która jest sponsorem piosenkarek. Firma tłumaczy, że w ten sposób chciała uczcić powrót zespołu na scenę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|