Jest przystojny, utalentowany, jest świetnym ojcem, idolem tłumów - i do tego zarabia krocie. Okazuje się jednak, że David Beckham nie jest idealny. Piłkarz, który wystąpił ostatnio w reklamie ubrań, na plakacie prezentuje swoje niemal nagie wdzięki. Tyle że niektóre z nich są wirtualne. Które? Te poniżej pasa.
Beckham, który reklamuje bieliznę Armani, w reklamie pokazał się w samych slipkach, i do tego w bardzo prowokacyjnej pozie. Piłkarz spogląda wyzywająco, a na pierwszym planie znalazła się... zawartość bielizny - opisuje "The Daily Mail".
Tajemnicą poliszynela jest, że przy tworzeniu reklamy z fotografem współpracował... program do obróbki zdjęć. Co poprawiano? Wielkość przyrodzenia piłkarza. To u Beckhamów niemal rodzinna tradycja. Także zdjęcia żony piłkarza, Victorii, trafiają w pierwszym rzędzie do speców od poprawiania fotografii.
Billboardy z poprawionym Beckhamem zawisną m.in. w Nowym Jorku, Los Angeles, Londynie, Mediolanie i Tokio. Piłkarz podpisał z Armanim trzyletni kontrakt reklamowy na 20 milionów dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|