Dziennik Gazeta Prawana logo

Młoda para wróciła do kraju

25 października 2007, 10:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
warszawa21102007hanna smoktunowicz tomasz lispierwszy spacer mlodej pary po powrocie z rzymu foto FENOMEN
warszawa21102007hanna smoktunowicz tomasz lispierwszy spacer mlodej pary po powrocie z rzymu foto FENOMEN/Inne
Wczoraj Hanna i Tomasz Lisowie wrócili z Rzymu, gdzie potajemnie wzięli ślub. Ceremonia odbyła się w piątkowe południe w konsulacie ambasady polskiej - czytamy w "Fakcie".

Para trzymała tę radosną nowinę do samiutkiego końca w tajemnicy. O tym, że popularni dziennikarze zamierzają się pobrać, wiadomo było od dawna. Sami wielokrotnie o tym wspominali. Jeszcze niedawno w tych planach przeszkadzał nawał obowiązków. Jednak od czasu, gdy razem odeszli z telewizji Polsat, mieli sporo czasu wolnego. W naturalny więc sposób pojawiła się świetna okazja, by solidnie wykorzystać "urlop" i wziąć w końcu ślub.

Nikt jednak nie spodziewał się, że zrobią to w aż takiej tajemnicy. O tym fakcie nie wiedzieli ludzie z ich środowiska, a nawet bliscy znajomi. Ceremonia była skromna, cicha i - przede wszystkim - bez świadków oraz mediów - pisze "Fakt".

I choć tych ostatnich nie było przy młodej parze, to jednak nie do końca udało im się od nich odpocząć. Gdy wesoła nowina zdążyła pójść w świat, telefony państwa Lisów nie przestawały dzwonić. Choć w tak pięknym dniu chciałoby się jak najdłużej sobą nacieszyć, Hanna i Tomasz musieli się spieszyć. Pobyt w ukochanym przez nią Rzymie, choć był piękny, był też krótki. Oboje zobowiązali się, że wrócą na wybory.

Ponadto Tomasz Lis musiał wracać do kraju, bo dziś przez dwie godziny miał prowadzić powyborczy Poranek Radia TOK FM. A poza tym na Hanię i Tomka czekały już w domu córki, które nie były obecne na ślubie. Z pewnością przygotowały młodej parze jakąś miłą niespodziankę - twierdzi bulwarówka. Teraz, gdy cała rodzina jest w komplecie, wszyscy mogą powrócić do swoich codziennych obowiązków. Tylko nadal nie wiadomo, czym właściwie zajmą się dziennikarze. Krążą plotki, że obydwoje wybrali już nowe miejsce pracy. Ale o tym przekonamy się po wyborach.

"Dostałam kilka propozycji pracy" - przyznała ostatnio w rozmowie z "Faktem" Hanna Lis. "Ale na pewno przed wyborami nie podejmę decyzji, którą z nich przyjmę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj