Daniel Radcliffe, czyli filmowy Harry Potter, chce się pożegnać ze światem z wielkim hukiem. Choć ma dopiero 18 lat, już planuje, że po śmierci jego ciało zostanie skremowane, a urna z prochami wystrzelona z armaty w przestworza.
Aktor przyznał się w wywiadzie dla "The Sun", że pomysł widział w jakimś filmie. Tak mu się to spodobało, że chce, by jego pogrzeb wyglądał podobnie. Bo wtedy ludzie na pewno to zapamiętają.
A póki żyje, to szykuje się do wielkiej imprezy. Bo gdy za parę lat skończy 21 lat, to chce urządzić największą imprezę w Anglii. Skąd ten głód? 18 urodziny spędził na meczu krykieta, a teraz dorósł i wreszcie chce się porządnie zabawić.
Ma jednocześnie nadzieję, że uda mu się zaprosić na balangę Scarlett Johansson. Bo, jak przyznał "The Sunowi", uważa ją za najseksowniejszą aktorkę i potajemnie się w niej kocha.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|