Dziennik Gazeta Prawana logo

Kret przedawkował leki uspokajające

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kret, znany wszystkim spec od pogody, zniknął na prawie dwa dni. Jego bliscy odchodzili od zmysłów. Zawsze punktualny i słowny nie pojawił się w programie Pauliny Młynarskiej, nie stawił się na próbie do show "Przebojowa noc", a jego komórka milczała. Okazało się, że prezenter łyknął zbyt dużo leków i przespał dwie doby - donosi "Fakt".

Gdzie jest Kret? To pytanie padło w sobotni poranek. Wtedy prezenter miał się pojawić w programie "Pytanie na śniadanie", który prowadzi siostra jego wieloletniej partnerki Paulina Młynarska - pisze "Fakt".

Nikt nie wiedział, co się dzieje z Jarkiem - ani Agata, ani jego brat Jacek. Poszukiwania trwały, ale bez rezultatów. Bliscy prezentera wpadli w panikę, kiedy okazało się, że Jarek nie pojawił się też w telewizyjnej Jedynce - w sobotni wieczór Kret miał być gospodrzem programu Janusza Józefowicza "Przebojowa noc".

W ostatniej chwili zdecydowano o zmianie prowadzącego - zamiast Kreta pojawił się Radek Brzózka, ściągnięty z TV Polonia. "Jarosław Kret zrezygnował z prowadzenia programu z powodów osobistych" - tłumaczy zmianę Aneta Wrona, rzeczniczka TVP.

Poszukiwania prezentera w warszawskich szpitalach nie przyniosły rezultatów, nikt ze znajomych i dalszej rodziny nie miał pojęcia, co się z nim dzieje. Kreta odnalazł wreszcie jego brat - Jarek spał sobie smacznie we własnej kawalerce w centrum Warszawy. Nie słyszał nawet, jak Jacek dobija się do drzwi, na szczęście brat miał przy sobie zapasowe klucze.

Okazało się, że Jarosław Kret padł ofiarą własnej ambicji. Nie wytrzymał tempa, presji i stresu. Zasypywany jest atrakcyjnymi propozycjami pracy - ostatnio przystał na udział w telewizyjnym show "Gwiazdy tańczą na lodzie" i to go dobiło - pisze "Fakt".

Codzienne, wielogodzinne treningi doprowadziły do tego, że pogodynek był skrajnie wyczerpany. Znajomi Kreta zdradzili "Faktowi", że Jarek podchodzi do tańca bardzo ambicjonalnie i przesadza z treningami.

"Jarek od dawna się skarżył, że bolą go kolana i ma straszne zakwasy. Był zdecydowanie zmęczony" - mówi współuczestnik programu Przemek Saleta. "Byłem przerażony jego kondycją, bo ja w przeciwieństwie do niego całe życie ćwiczyłem i mnie wcale nie bolą mięśnie" - dodaje znany bokser.

Ostatni trening na lodzie Kret miał w piątek, czuł się po nim tak źle, że wybrał się do lekarza. Zgodnie z zaleceniami opiekującego się nim doktora, miał porządnie odpocząć. Zażył środki nasenne. Nie wiadomo, ile połknął pigułek, ale na pewno za dużo - pisze "Fakt".

W niedzielny wieczór Kret wraz z bratem pojawił się na imprezie integracyjnej programu "Gwiazdy tańczą na lodzie". "Jest już ze mną wszystko w porządku, będę dalej trenował" - zapewnił w "Fakcie" Kret.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj