Gdzie jest Kret? To pytanie padło w sobotni poranek. Wtedy prezenter miał się pojawić w programie "Pytanie na śniadanie", który prowadzi siostra jego wieloletniej partnerki
Paulina Młynarska - pisze "Fakt".
Nikt nie wiedział, co się dzieje z Jarkiem - ani Agata, ani jego brat Jacek. Poszukiwania trwały, ale bez rezultatów. Bliscy prezentera wpadli w panikę, kiedy okazało się, że Jarek nie
pojawił się też w telewizyjnej Jedynce - w sobotni wieczór Kret miał być gospodrzem programu Janusza Józefowicza "Przebojowa noc".
W ostatniej chwili zdecydowano o zmianie prowadzącego - zamiast Kreta pojawił się Radek Brzózka, ściągnięty z TV Polonia. "Jarosław Kret zrezygnował z prowadzenia programu z powodów osobistych" - tłumaczy zmianę Aneta Wrona, rzeczniczka TVP.
Poszukiwania prezentera w warszawskich szpitalach nie przyniosły rezultatów, nikt ze znajomych i dalszej rodziny nie miał pojęcia, co się z nim dzieje. Kreta odnalazł wreszcie jego brat - Jarek spał sobie smacznie we własnej kawalerce w centrum Warszawy. Nie słyszał nawet, jak Jacek dobija się do drzwi, na szczęście brat miał przy sobie zapasowe klucze.
Okazało się, że Jarosław Kret padł ofiarą własnej ambicji. Nie wytrzymał tempa, presji i stresu. Zasypywany jest atrakcyjnymi propozycjami pracy - ostatnio przystał na udział w telewizyjnym show "Gwiazdy tańczą na lodzie" i to go dobiło - pisze "Fakt".
Codzienne, wielogodzinne treningi doprowadziły do tego, że pogodynek był skrajnie wyczerpany. Znajomi Kreta zdradzili "Faktowi", że Jarek podchodzi do tańca bardzo ambicjonalnie i przesadza z treningami.
"Jarek od dawna się skarżył, że bolą go kolana i ma straszne zakwasy. Był zdecydowanie zmęczony" - mówi współuczestnik programu Przemek Saleta. "Byłem przerażony jego kondycją, bo ja w przeciwieństwie do niego całe życie ćwiczyłem i mnie wcale nie bolą mięśnie" - dodaje znany bokser.
Ostatni trening na lodzie Kret miał w piątek, czuł się po nim tak źle, że wybrał się do lekarza. Zgodnie z zaleceniami opiekującego się nim doktora, miał porządnie odpocząć. Zażył środki nasenne. Nie wiadomo, ile połknął pigułek, ale na pewno za dużo - pisze "Fakt".
W niedzielny wieczór Kret wraz z bratem pojawił się na imprezie integracyjnej programu "Gwiazdy tańczą na lodzie". "Jest już ze mną wszystko w porządku, będę dalej trenował" - zapewnił w "Fakcie" Kret.