W krótkiej wypowiedzi dla włoskiej agencji prasowej Ansa urodzona w Turynie Pierwsza Dama Francji stwierdziła:

Reklama

- Kieruję apel do włoskich dziennikarzy i fotografów. Zostawcie w spokoju moje dzieci, nie publikujcie ich zdjęć.

Jeszcze bardziej stanowcza była prośba Carli Bruni do mediów we Francji o poszanowanie prywatności jej dzieci, 5- miesięcznej córki i 11-letniego syna.

We Włoszech podkreśla się, że żonę prezydenta zirytowało do granic to, że francuska prasa rozpowszechniła jej zdjęcia z córką na ręku. Tym tłumaczy się właśnie obecny apel w obu krajach.