Katarzyna Skrzynecka leży ze swoją córką Alikią w jednym z warszawskich szpitali. Przedwczoraj wyszła ze swojej sali, aby poddać się kontroli lekarskiej. W tym czasie ukradziono jej laptopa i portfel z dokumentami.

Wezwana na miejsce policja zaczęła szybko działać. Przesłuchała gwiazdę i wytypowała sprawców. Jak się okazuje, funkcjonariusze znają się świetnie na swojej pracy, bo ujęcie złodziejki - okazała się nią 24-letnia Anna B. - nie zajęło im wiele czasu.

Tabloid donosi, że tydzień temu Anna B. została zatrzymana za włamanie do mieszkania. Niestety - wyszła na wolność i swoje kroki skierowała do szpitala...

"Fakt" donosi": - W poniedziałek postanowiła ograbić pacjentki oddziału położniczego w jednym z warszawskich szpitali. A że kobiety, które tam leżą skupione są na swych świeżo narodzonych pociechach, poszło jej jak z płatka.

Annie B. grozi teraz 5 lat pozbawienia wolności. 

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Dramat Superniani. Znowu przytyła"