Słynny hollywoodzki gwiazdor hiszpańskiego pochodzenia nie zamierza iść pod nóż. Twierdzi, że lubi się starzeć!
Aktor, który w nowym filmie Pedro Almodóvara, "Skóra, w której żyję", wciela się w chirurga plastycznego, sam nie planuje odmładzać się na siłę. - Nie pójdę pod nóż - oznajmił Antonio Banderas. - Inni mogą sobie robić co chcą, ale ja zaczynam lubić swoje siwe włosy i zmarszczki. Są nowe i interesujące. Akceptuję siebie i fakt, że się starzeję. Mam worki pod oczami i już wielokrotnie słyszałem, że powinienem coś z nimi zrobić, ale ja się tym nie przejmuję.
Film "Skóra, w której żyję" zagościł w polskich kinach 16 września.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Tematy: Antonio Banderas
Powiązane