Jak czytamy w "Fakcie":

Reklama

- A miało być tak pięknie! Rola w nowym serialu, posada prowadzącej "Taniec z Gwiazdami" i co za tym idzie - duże dochody! To wszystko przeszło Kasi Cichopek koło nosa.


Do tej pory Cichopek była jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd Polsatu. Prowadziła największe programy w stacji: „Jak Oni Śpiewają” i „Tylko nas dwoje”. To ona była gospodynią na koncertach sylwestrowych i sopockich festiwalach TopTrendy. Nie jest tajemnicą, że dzięki tym zajęciom domowy budżet Kasi i jej męża Marcina Hakiela znacznie się powiększył.

Niestety jakiś czas temu stacja odsunęła Cichopek na boczny tor. Aktorka nie pojawia się już na jej antenie, nie prowadzi imprez stacji. Zarobki Kasi się skurczyły. A kredyty i remont ekskluzywnej willi w warszawskim Wilanowie, kosztują fortunę. Nic więc dziwnego, że Kasia zaczęła szukać swej szansy w innej telewizji.



Światełko w tunelu, pojawiło się gdy Kasia dostała aż dwie bardzo atrakcyjne propozycje z TVN. Aktorka żyła nadzieją, że wreszcie odbije się i pokaże tam swoje nowe oblicze. Niestety los znów spłatał jej figla. TVN się rozmyśliła i bez podawania przyczyn zakończyła rozmowy z Kasią.

Czy to tylko zwykły pech i złośliwość losu? Wydaje się, że nie, a przyczyn całej sytuacji Kasia powinna poszukać w sobie. Już od dłuższego czasu mówi się bowiem, że aktorka zaczęła zadzierać nosa. Na imprezach nie pozwala się fotografować tak często jak kiedyś, trudno się z nią skontaktować, nie jest chętna do rozmów. Z sympatycznej dziewczyny z sąsiedztwa, za jaką uchodziła, zmieniła się w niedostępną gwiazdę.

Podobno ma też coraz większe wymagania i to nie tylko finansowe. Chce by traktowano ją jak wielką gwiazdę, która wszystko ma podstawione pod nos. Oliwy do ognia dolały zapewne też opinie internautów, którzy z ogromną agresją zareagowali na wieść, że to ona ma zastąpić Katarzynę Skrzynecką w „Tańcu z gwiazdami”.

TVN zobaczył niechęć ludzi do Cichopek i zerwał rozmowy – powiedział informator.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Poznaj największe kompleksy gwiazd"

Reklama