Jak czytamy w "Fakcie":

Być może na tym, że Kasia Cichopek nie jest wyniosłą gwiazdą. Dojrzewała na oczach widzów i z brzydkiego kaczątka zamieniła się w piękność z sąsiedztwa, stając się wzorem dla wielu kobiet. Nic dziwnego, że szybko przyszedł czas na kolejne sukcesy. Aktorka wygrała drugą edycję "Tańca z gwiazdami" i wytańczyła nie tylko Kryształową Kulę, ale także miłość.

Kariera Kasi Cichopek rozwinęła się błyskawicznie. Gwiazda wystąpiła w serialu "Tancerze", poprowadziła wraz z Krzysztofem Ibiszem polsatowskie show "Jak oni śpiewają" oraz program "Gra wstępna". Wydała też książkę "Sexy mama" i jest gospodynią programu pod tym samym tytułem, który emitowany jest na antenie Polsat Cafe. Aktorka zadebiutowała też na deskach teatru Kamienica w sztuce "Testament cnotliwego rozpustnika".  

Dzisiaj jednak wydaje się, że kariera Cichopek stanęła w martwym punkcie. Gwiazda nie dostaje nowych propozycji zawodowych. Natomiast szefowie Polsatu odsunęli ją z większości swoich przedsięwzięć. Nie zaproponowano jej nawet prowadzenia tegorocznych "TOPTrendów".

Jeszcze niedawno całkiem realny wydawał się transfer Kasi do TVN-u – mówiono w kuluarach, że gwiazda zagra w nowej produkcji stacji. Pojawiły się też spekulacje, że aktorka zastąpi Kasię Skrzynecką w roli prowadzącej "Taniec z gwiazdami". Obie informacje okazały się jednak nieprawdziwe, a aktorka zdementowała je, wydając lakoniczne oświadczenie. Również jej mąż Marcin Hakiel w rozmowie z nami zaprzeczył, że jego żona przechodzi do TVN-u.
– Nic nam nie wiadomo o tym, żeby Kasia miała cokolwiek prowadzić w TVN-ie – mówi nam Hakiel. I dodaje, że jego żona na razie jest pochłonięta pisaniem kolejnej części "Sexy mamy" i przygotowuje się też do realizacji trzeciej edycji programu dla Polsat Cafe. – Planujemy też w najbliższym czasie rodzinne wakacje, ale na pewno nie będzie to żaden egzotyczny wypad – podsumowuje Hakiel. Czy Kasia powróci jeszcze na szczyty? Czas pokaże...

>>Czytaj również: Geje w stacji informacyjnej! To będzie hit!