Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma jeszcze dyplomu, a chce zarabiać krocie. Kto?

5 maja 2011, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Olga Frycz
Olga Frycz/Michał Pieściuk / newspix.pl
Po emisji drugiej części "Domu nad rozlewiskiem" Olga Frycz poczuła się prawdziwą gwiazdą. Podobno przed podpisaniem umowy na trzecią część serialu, aktorka zażądała ogromnej podwyżki. Za jeden dzień zdjęciowy chciała zarabiać 8 tysięcy!

Jak donosi "Fakt":

Choć Olga gra ważną postać w serialu, producenci po usłyszeniu żądań młodej i nieposiadającej aktorskiego dyplomu dziewczyny oniemieli, a potem zdecydowanie odmówili.


Choć Frycz zaczęła sugerować, że ma inne ciekawsze propozycje ról, produkcja serialu była nieugięta. Jak zdradza nasz informator, brano nawet pod uwagę zmianę scenariusza i zniknięcie z niego serialowej Marysi. Dopiero to sprawiło, że Frycz zmiękła i ostatecznie zgodziła się pracować za 4 tysiące dziennie.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Sablewska: Mam receptę na tworzenie gwiazd"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj