Dziennik Gazeta Prawana logo

Agnieszka Fitkau-Perepeczko ma pocieszyciela

13 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Razem spacerują i chodzą na zakupy. Służy jej silnym męskim ramieniem i klapą do wypłakania łez. Mowa o Wojtku Przybyłowiczu, wielkim przyjacielu 65-letniej Agnieszki Fitkau-Perepeczko, który przyjechał aż z Australii, żeby gwiazda serialu "M jak miłość" nie czuła się w Polsce samotna. To naprawdę gorąca przyjaźń, choć aktorka zarzeka się, że czysto platoniczna - ujawnia "Fakt".

Agnieszkę Fitkau-Perepeczko z młodszym o 10 lat Wojtkiem łączyła kiedyś miłość. W Australii założyli razem firmę fotograficzną i kupili wspólnie dom nad oceanem, w którym zamieszkali. Byli partnerami w pracy i w życiu. Nic dziwnego, że decyzja aktorki o powrocie do Polski była dla zapatrzonego w nią Wojtka, polskiego emigranta, wielkim ciosem.

Od tamtej dramatycznej chwili, gdy wsiadła do samolotu i zostawiła australijskie życie, Wojtek wciąż walczy o nią. Jedyne, na czym mu naprawdę zależy, to sprowadzenie pani Agnieszki do ich domu w Melbourne. Młodszy przyjaciel najwyraźniej nie potrafi znieść rozłąki z tak zaradną i ognistą kobietą, jaką jest Fitkau-Perepeczko.

Jednak sprowadzenie jej do Australii może okazać się zadaniem ponad jego siły. Znajomi zdradzają, że ona wreszcie czuje się szczęśliwa i dowartościowana. Dzięki roli w "M jak miłość" ma nie tylko sławę i sympatię polskich widzów, ale również stała się zamożna.

Tego wszystkiego brakowało aktorce w australijskim życiu, w którym jej głównym źródłem utrzymania była praca w firmie fotograficznej, prowadzonej wspólnie z Wojtkiem. "Partner Agnieszki Perepeczko namawia ją na powrót do odległej Australii. Ona jednak nie wyobraża sobie, żeby rzucić serial, sławę i pieniądze. Z tego powodu ostatnio dochodzi między nimi do awantur" - mówi informator "Faktu".

Mówi się, że Agnieszka najbardziej marzy o tym, żeby Wojtek został z nią w Polsce. Dlaczego? Bo pomimo rzeszy serialowych wielbicieli otaczających ją, zaprzyjaźnionych z nią aktorów i dalekiej rodziny, po śmierci męża Marka Perepeczki Agnieszka Fitkau czuje się w kraju bardzo samotna. A młodszy przyjaciel z pewnością byłby balsamem na wiele trosk. Bo przecież stara miłość nie rdzewieje. A przy tak przystojnym mężczyźnie o namiętność również nietrudno.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj