Ułańska fantazja niemieckiego rolnika. Pijany mężczyzna wjechał na koniu do banku, żeby wypłacić pieniądze na alkohol. Wypił go jednak wystarczająco dużo - bezwładnie zsunął się z konia i zasnął.
Zwierzę spokojnie czekało, aż rolnik się wyśpi i obudzi. Pilnowało też, aby nikt nie zabrał rolnikowi kart kredytowych lub czeków. Koń robił to bardzo skutecznie, bo nikt nie odważył się podejść do śpiącego rolnika z Wiesenburga.
Dopiero obsługa banku - widząc, że zwierzę zatarasowało całe wejście - wezwała policję. Mundurowi znaleźli pijanemu rolnikowi wygodniejsze miejsce do spania, a konia zaprowadzili do stajni. Inni klienci odetchnęli z ulgą...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|