Dwóch panów z Teksasu pożarło się o domek, który stanął w ogródku jednego z sąsiadów. W domku tym zamieszkał osioł. Jednak sąsiad zza płotu skarżył się, że to zwierzak z piekła rodem. I poszedł do sądu. Właściciel wezwał więc osiołka jako świadka, by pokazać, że to zwierzę poczciwe.
Sędzia się trochę zdziwił, gdy Gregory Shaumon z Dallas wezwał na swego świadka Buddy'ego. Osioł okazał się jednak bardzo spokojnym świadkiem. Grzecznie stał i patrzył na sędziego. Nie ryczał ani nikogo nie kopał.
Sędzia nie zdecydował się jednak przesłuchać osła. Nie musiał też wydawać wyroku - nim ława przysięgłych uzgodniła werdykt, uparci sąsiedzi pogodzili się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|