Dziennik Gazeta Prawana logo

Złodziej-gapa zgubił skradzione pieniądze

12 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
We Włoszech w Bolonii pewien złodziej zgubił swój łup, próbując wsiąść do autobusu. Potknął się i przewrócił, a pieniądze pojechały same dalej. Rabuś-gapcio został z niczym i wkurzony sam zgłosił się na komisariat.
Silvano S., 55-letni właściciel firmy budowlanej, napadł na pocztę i grożąc straszakiem, zrabował 450 euro (1800 złotych). Emocje wzięły jednak nad nim górę, bo gdy próbował uciekać autobusem, przy wejściu potknął się i przewrócił. A łup wpadł do pojazdu. Drzwi się zatrzasnęły i... złodziej został na przystanku z pustymi rękami.

Po tych niecodziennych przejściach złodziejaszek poszedł na komisariat i zażądał aresztu, bo jak nie - to on znowu zrobi jakieś głupstwo.

Nie wiadomo, co stało się ze zrabowanymi pieniędzmi.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj