Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamrożone fekalia omal nie zabiły emerytów

12 października 2007, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Byli o włos od śmierci! Starsze małżeństwo z Kalifornii oglądało wieczorem film w telewizji, gdy na ich dom spadła bryła zamrożonych fekaliów. Niebieskie, z powodu środka odkażającego, siuśki oderwały się od podwozia samolotu i jak bomba poszybowały w dół.

Szczęście w nieszczęściu, że jeszcze nie spali, bo lodowy pocisk zrobił 60-centymetrową dziurę w dachu i przebił na wylot łóżko w ich sypialni. Słysząc hałas, państwo McElroy wybiegli przed dom spodziewając się ujrzeć rozbity samochód. Jednak do katastrofy, niewielkiej na szczęście, doszło u nich w mieszkaniu.

Przedstawiciel Zarządu Lotnictwa Cywilnego przeprosił za wypadek i wyjaśnił, że w poszyciu samolotu musiał być otwór i toaleta przeciekała. Co by to było, gdyby z samolotów mieli wszystko wylewać na zewnątrz, jak w autokarach czy pociągach... A fe!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj